sobota, 24 listopada 2012

Porada dla początkujących włosomaniaczek, czyli projekt denko jest naszym przyjacielem


Kiedy zaczęła się moja przygoda z włosomaniactwem popadłam w mały zakupopholizm. Byłam bardzo częstym gościem w drogerii zawsze wychodziłam z jakimś nowym "cudeńkiem"...albo kilkoma. Przed zakochaniem się we włosach moim jedynym kosmetykiem do ich pielęgnacji była szampon, a teraz tych szamponów posiadałam 3, do komplety 5 odżywek do spłukiwania, 3 maski i pusty portfel, bo większość pieniędzy szła na włosowe potrzeby. 
Nie wiem co wstępowało we mnie podczas zakupów, ale ta szatańska moc mówiła mi: "Zobacz! Nowa odżywka, która na pewno poradzi sobie z twoim puszeniem się! A do tego jest na przecenie!" i wtedy od razu to "cudo" lądowało w moim koszyku. 

Oglądałyście? ;)


Szaleństwo skończyło się w tedy, gdy musiałam pilnie zdobyć dużo pieniędzy i nie mogłam ich wydawać na nowe zachcianki, a wtedy okazało się, że nie potrzebuje kolejnej odżywki i szamponu, bo mam wystarczające zapasy i wreszcie przypomniałam sobie o jednej z najważniejszych zasad w pielęgnacji, czyli "bądź systematyczna". A jak tu być systematyczną kiedy ma się tyle produktów? 

Moim zdaniem tak naprawdę potrzebne są nam:

1. Dwa ulubione szampony: jeden posiadający w swoim składzie SLS, którym będziemy raz na jakiś czas silnie oczyszczać włosy i jeden delikatny do codziennego, delikatnego mycia.
2. Dwie odżywki, ale należy pamiętać, by przy kupowaniu ich zwrócić uwagę na skład, czyli wybrać takie dwie odżywki d/s, które mają odmienne składy, aby dostarczać włosom różnorodne składniki.
3. Jedna odżywka b/s.
4. Jedna, ewentualnie dwie maski (również wybieramy takie, które mają odmienne składy).
5. Dwie, trzy butelki oleju. Jeżeli wykończę wszystkie olejowe zapasy kupię tylko oliwę z oliwek (na twarz, skórę głowy i włosy), olejek rycynowy (na skórę głowy i rzęsy) oraz oliwkę Hipp (na włosy, twarz i do nawilżania ciała po kąpieli). 
6. Silikonowe serum do ochrony końcówek.

Co zyskujemy?

1. Nasza pielęgnacja staje się systematyczna i dzięki temu dajemy szansę składnikom znajdującym się w produktach do pielęgnacji, na zadziałanie. Wiele razy zdarzyło mi się kupić odżywkę i nie docenić jej, bo korzystałam z niej bardzo rzadką ze względu na inne produkty, które też trzeba było używać.
2. Oszczędzamy pieniądze, które później możemy wydać na inne przyjemności.
3. Wreszcie pozbywamy się poczucia winy ;)

Co o tym myślicie? Też preferujecie pielęgnacyjny minimalizm, a może jesteście na etapie szału zakupowego? Piszcie! :) 

Waniliowa Kokosanka

22 komentarze:

  1. Jestem posiadaczką jak na razie dwóch różnych szamponów odżywki d/s i jedwabiu. Mam nadzieję, że na początek to wystarczy :) Poza tym robię maskę z drożdży, płukanki- a więc domowe sposoby. Chyba daję radę ? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rowniez jestem w tym etapie zakupoholizmu i moj portfel cierpi, oj cierpi : P

    OdpowiedzUsuń
  3. dzięki za rady, wrócę do tego postu, bo planuję zabrać się za olejowanie:) oglądałam ten film, ale strasznie mnie nie zachwycił..:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też na początku dużo kupowałam, ale na szczęście teraz się opamiętałam, jednak w głowie jeszcze jest głosik "kup mnie i wypróbuj, to będzie najlepsza rzecz jakąkolwiek kupiłaś" :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem chyba mini minimalistką bo mam tylko 1 szampon, 1 odżywkę oraz 2 oleje, jeden przed myciem stosuje a drugi po myciu włosów na końcówki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakbym czytała siebie... Też wpadłam w ten szał, czego skutkiem jest masa masek i odżywek od 4 miesięcy. Teraz w końcu zdecydowałam się być wierna jednej masce, odżywce do jej zużycia. Później biorę się za następną. Tak jest najlepiej, bo później nie wiadomo co zadziałało, a co nie, gdy się tak miesza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :) Jak miałam tyle tych produktów to już sama nie wiedziałam co działa, a co nie...

      Usuń
  7. próbuje zużyć zapasy, dążę do minimalizmu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. oj ja sie z tego kupowania nareszcie chyba wyleczylam,i jesli chodzi o zakupy pielegnacyjne[nie mam juz stosu balsamow do ciala]jak i wlosowe :D w łazience liczac z innymi domownikami mam jedną maskę,2 odzywki d/s,1 odzywkę b/s ,2 szampony,jedwab,i 4 oleje,z czego 3są "kulinarne" ktore i tak by były w kuchni. A na poczatku i w rozkwicie wlosomaniactwa w kazdy dzien tygodnia inna odzywka inny szampon, portfel sie cieszy poki co ;d

    OdpowiedzUsuń
  9. co jak co... ale dwie maski u mnie nie wchodzą w grę, maskuję co mycie zamiast odżywki, w najlepszym wypadku co drugie... :) Odżywkę mogę mieć jedną, ale masek co najmniej 5:D

    OdpowiedzUsuń
  10. Jestem już po etapie zakupo-szału (na szczęście). I nie robię włosom masakrycznego składnikowego misz-maszu (chyba, że widzę jak koniecznie potrzebują czegoś innego). Nawet jeśli kupię coś z promocji, czy w chwilowym zachwycie... staje w kolejce. Tak od miesiąca stoi nowy balsam i czeka, mimo, że każda nowinka kusi - i kurcze, jestem z siebie bardzo dumna :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja mam 2 oleje, 2 maski, 2 szampony i odżywkę do spłukiwania.. dziś może będę bogatsza o odżywkę b/s :D

    OdpowiedzUsuń
  12. oglądałam :) kiedyś też byłam na etapie szaleństwa, ale teraz to już raczej minimalizm :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ja też tak mam, tylko że teraz moje zapędy zostały ograniczone przez brak pieniędzy :(
    obserwuję i zapraszam do tego samego

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja jestem na etapie poszukiwania, ale staram się mieć max 2 produkty z każdego rodzaju. W ten spoósb unikam chomikowania ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zgadzam się, minimalizm sprzyja w pielęgnacji, z resztą nie tylko włosów. Szczególnie jak już się znajdzie kurację odpowiednią do swoich potrzeb.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja niestety jestem początkująca. Mam dość dużo kosmetyków i na razie mieszają mi się te wszystkie informacje :) Jaką odżywkę bez spłukiwania polecasz dla włosów cienkich, wysokoporowatych? kolor jasny blond (naturalny)

    OdpowiedzUsuń
  17. Dażę do minimalizmu ale niestety czasem się skuszę na coś nieplanowanego...

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie wiem czy chodzi o minimalizm czy raczej o zasadę złotego środka, czyli nie za dużo i nie za mało.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...